Kit car to samochód, który buduje się własnoręcznie. Wymaga ciężkiej pracy, pomysłowości i godzin spędzonych w garażu. W zamian za to możemy stać się posiadaczem motoryzacyjnej perełki. Takiej jak Sam – prototyp stworzony przez szczecinianina Rafała Sowę.

Sam jest małym, ultralekkim, dwumiejscowym samochodem o sportowym zacięciu.

- Miał być lekki, jak najbardziej ekonomiczny i niepowtarzalny – mówi jego właściciel.

Rafał Sowa jest mechanikiem samochodowym i pasjonatem aut wyścigowych. Inspiracją do budowy własnego auta był inny słynny kit car - lotus seven, którego zobaczył kilka lat temu w Irlandii. Wtedy wpadł na pomysł by zbudować coś unikatowego. Praca nad autem trwała trzy lata.

Podstawą do budowy auta był opel corsa, z którego otrzymał elementy zawieszenia – m.in. piasty, półośki, wahacze, a także skrzynię biegów. Na bazie silnika opla powstała specjalnie skonstruowana 4 -cylindrowa jednostka wysokoobrotowa dodatkowo wyposażona w gaźnik. Wygląd i wyposażenie auta to kolaż pomysłów. Tył inspirowany był fordem ka. Przód podobny jest nieco do lotusa seven i porsche spider z charakterystycznymi reflektorami w stylu retro. Zegary „pożyczone” zostały z alfy romeo, boczne lusterka z motoru choppera, a chromowane końcówki wydechów to produkt mercedesa e- klasy. Wnętrze jest niewielkie, chociaż zmieszczą się do niego dwie dorosłe osoby, jest nawet niewielki bagażnik. W sam raz na małe zakupy. Profilowane fotele obszyte skórą były autorskim pomysłem Rafała Sowy. Sam wymyślił ich kształt pospawał stelaż, który potem został obciągnięty skórą. Samochód prawie całkowicie pozbawiony jest elektroniki, nie ma ABS, ESP, a nawet wspomagania kierownicy.

- Przy tak małej masie samochodu wspomaganie nie jest potrzebne - wyjaśnia Sowa.

Za to zawieszenie to majstersztyk, ma sześciostopniową regulacje twardości zawieszenia (w zależności od trybu jazdy) oraz regulację wysokości.

- Waży tylko 450 kilogramów. Karoseria zrobiona jest z włókna szklanego, co zmniejszyło jego wagę - wyjaśnia właściciel. - Robiony był techniką podobna do tego jak wykonuje się łódki.

Właściciel szczecińskiego kit cara auta ma w planie produkcję kolejnych takich aut. Jednego z silnikiem diesla, kolejnego na bazie podwozia z Suzuki Samurai do jazdy typu Offroad oraz super szybkiego z silnikiem 2.0 benzyna wyposażonym dodatkowo w  turbinę.

IZABELA MAGIERA-JARZEMBEK

Dane techniczne:
Pojemność silnika 1000 ccm
Moc 80 KM
Moment obrotowy 60 nM
Prędkość 200 km/h
Masa 450 kg
0-100 7 s.
Spalanie: 6 litrów na 100 km

Historia kit car
Prekursorem pierwszych projektów aut typu kit-car był Thomas Hyler White. W 1896 roku, stworzył projekt prostego samochodu, który bez większego problemu, każdy mógł zmontować we własnym garażu. Przez kilka dekad koncept stracił zainteresowanie, dopiero w latach 50-tych zaczęło się to zmieniać. Samochody w wersji "zrób to sam" pojawiły w masowo w Ameryce w latach 50. Wtedy też powstały pierwszy firmy produkujące kit cary. Najczęściej za samochód bazowy wykorzystywano volkswagen garbusa, który dzięki napędowi na tylne koła, silnikowi umieszczonemu z tyłu i prostej konstrukcji (wystarczyła niemalże chwila, by odczepić nadwozie od podwozia) stał się ulubioną bazą do budowy kit carów wszech czasów. Dzisiaj kit cary kupuje się od producenta w paczkach i samodzielnie składa w całość. Najsłynniejsze z nich to: Porsche 356, Lamborghini Diablo, Lotus Seven AC Cobra i Hot Rod.

Prestiż  
Październik 2010